Vi skriver ikke kun om men også til polakker i denne artikelserie

Polacy sa oszukiwani w wielkim stylu

Af | @IHoumark

Polacy w Danii otrzymuja znacznie nizsze wynagrodzenie, niz Dunczycy. Specjalne badanie wykazalo, ze co trzeci Polak jest oszukiwany przez swojego szefa. Oszustwa te potepia ministerstwo pracy.(oversættelse af artikel fra samme dag).

Foto: Scanpix/Erik Refner

Ciezka praca i niska placa stanowia rzeczywistosc wielu obcokrajowców pracujacych w Danii. Ponadto zaskakujaca ilosc pracowników napotyka na swojej drodze sluzbowej szefów, którzy nie traktuja ich fair. Co trzeci Polak w Danii zostal juz kilkukrotnie oszukany przez swoich pracodawców. Oszustwo moze polegac np. na otrzymywaniu nizszego wynagrodzenia, niz obiecano lub na nie otrzymywaniu pieniedzy wakacyjnych.

Fakt, ze wielu Polaków jest oszukiwanych wynika z jednego z dotychczas najobszerniej przeprowadzonego badania posród Polaków przebywajacych w Danii. Badanie zostalo podjete przez Ugebrevet A4 (Tygodnik A4), Avisen.dk (Gazete.dk) i Fagbladet 3F (Czasopismo branzowe 3F). Na pytanie dotyczace zakresu oszustwa ze strony szefa odpowiedzialo 404 polskich pracowników.

Jedna z uczestniczek badania jest 26-letnia Katarzyna Anna Bociek. Przez 2 lata pracowala w firmie sprzatajacej, w której nic nie bylo ksiazkowe.

»Czuje sie wykorzystana i oszukana przez moich szefów. Mam nadzieje, ze nikt inny nie przezyje czegos podobnego w Danii,« mówi Katarzyna Anna Bociek.

Miedzy innymi zostala oszukana z pieniedzmi wakacyjnymi.

»Pytalam szefów o pieniadze wakacyjne, lecz dowiedzialam sie, ze w zasadzie nic takiego mi sie nie nalezy. Jednak z ich goracego serca dali mi cos ,« opowiada Katarzyna Anna Bociek i mówi dalej:

»Na moje konto wakacyjne wplynelo 2.000 dunskich koron za caly rok pracy. Teraz wiem jednak, ze nalezalo mi sie o wiele wiecej.«

Wszyscy maja prawo do pieniedzy wakacyjnych, które stanowia 12,5 procent od wynagrodzenia.

Katarzyna A. Bociek i jej rodacy w Danii sa oszukiwani i oklamywani w wielkim stylu. Przeprowadzone nowe badanie wykazalo, ze prawie co trzeci Polak ”czesto” lub ”kilka razy” pada ofiara oszustwa ze strony swojego pracodawcy.

Obecnie w Danii przebywa okolo 40.000 Polaków, wiec co trzeci Polak stanowi ponad 10.000 pracowników, przyznajacych sie do tego, ze zostali oszukani juz kilka razy.

Zerwanie w tym stopniu z kultura

Czesc czlonków zwiazku zawodowego 3F stanowia Polacy- rzemieslnicy, sprzatacze i kierowcy. Oburzenie w zwiazku wzbudza fakt, ze wielu Polakom odbiera sie pewne miejsce pracy.

Nie wspólgra to wcale z zaufaniem, jakie z reguly istnieje w Danii pomiedzy pracownikami a ich szefami. Tak uwaza wiceprzewodniczacy grupy budowlanej w 3F, Palle Bisgaard.

»Doprawdy zle jest mi z tym, ze Polacy sa oszukiwani przez swoich pracodawców. Zaprzecza to w duzym stopniu zasadom gry i kulturze, jakie zbudowalismy w ciagu 100 lat na rynku pracy w Danii ,« mówi Palle Bisgaard.

Wedlug niego zwykle na rynku pracy jest tak, ze umowa jest umowa. Nie zawsze tak to jednak wyglada w stosunku do obcokrajowców.

»Czesto slyszymy o tym, ze nawet jezeli wczesniej ustalono 100 koron na godzine, to osoba zatrudniona otrzymuje nagle 80 lub nawet tylko 60 koron na godzine,« opowiada Palle Bisgaard.

Minister potepia

Minister pracy Jørn Neergaard Larsen (V- Venstre) potepia pracodawców, którzy oszukuja swoich pracowników.

»Szef powinien traktowac swoich podwladnych prawidlowo. Warunki w dunskich miejscach pracy musza byc poprawne. Bez znaczenia, czy dotyczy to dunskich, czy zagranicznych zatrudnionych,« pisze Jørn Neergaard Larsen.

Stowarzyszenie Dunskich Pracodawców (DA) ocenia, ze Polacy lub inni obcokrajowcy, zatrudnieni na umowach, rzadko sa oszukiwani. Na zorganizowanym rynku pracy mniej, niz co trzeci Polak jest oszukiwany, ocenia asystent dyrektora w DA (Stowarzyszeniu Dunskich Pracodawców) Steen Müntzberg.

»Na zorganizowanym rynku pracy nie rozpoznajemy takiego obrazu oszustwa, jaki wyrysowalo przeprowadzone badanie. Naszym zdaniem zawsze nalezy dotrzymywac umów dotyczacych wynagrodzenia i warunków pracy,« pisze Steen Müntzberg.

Na zorganizowanej czesci rynku pracy rzadziej dochodzi do oszustwa i klamstw. Niestety same umowy nie zapobiegaja temu, by niektórzy szefowie nie zaprzestali wzbogacania sie na Polakach.

»Nawet jezeli istnieje umowa, to sporadycznie doswiadczamy jej zerwania na szkode dla obcokrajowców i dunskich pracowników,« opowiada Palle Bisgaard.

3F: Zródlo spraw o dumpingu spolecznym

Od czasu rozszerzenia EU na wschód w 2004 r. dziesiatki tysiecy pracowników przybylo do Danii ze wschodu i poludnia Europy. Przed wydaniem opinii, ze 11 lat po otwarciu dunskiego rynku pracy istnieje kontrola nad wynagradzaniem i warunkami pracy dla obcokrajowców, nalezy to jeszcze raz przemyslec, ocenia 3F. Raz po raz spotyka sie bowiem obcokrajowców, oszukanych lub wykorzystanych przez swojego szefa.

»Ilosc spraw o dumpingu spolecznym drastycznie wzrosla,« mówi Palle Bisgaard. W stosunku do lat wczesniejszych, w zwiazkach zawodowych znacznie zwiekszyla sie ilosc spraw o dumpingu spolecznym. W  2010 r. 3F prowadzilo 61 takich spraw. W 2014 r. ilosc ta wzrosla do 271.

5.000 koron mniej niz Dunczycy

Oszusci wsród pracodawców nie sa dla Polaków jedynym zmartwieniem. W wielu przypadkach Polacy sa znacznie slabiej wynagradzani za wykonanie tej samej pracy, niz Dunczycy.

Najnowsze badanie wykazalo, ze Polak otrzymuje przecietne wynagrodzenie w kwocie 19.500 koron miesiecznie. Tymczasem czlonkowie 3F otrzymuja 24.600 koron.

Za wykonanie tej samej pracy daje to róznice w wynagrodzeniu miedzy Polakami a Dunczykami w kwocie okolo 5.000 koron miesiecznie.

Dunczycy otrzymuja generalnie przecietne miesieczne wynagrodzenie w kwocie 31.600 koron, co oznacza, ze Polacy sa stratni cale 12.000 koron.

Place Polaków wskazuja ewidentnie na niedoplate. Tak uwaza Arne Grevsen, prezes Den Grønne Gruppe (Zielonej Grupy) w 3F.

»W duzej mierze Polakom placi sie za malo,« mówi Arne Grevsen oraz dostrzega smutna tendencje:

»Prawda jest, ze w wielu miejscach pracodawcy zwalniaja lub zwolnili Dunczyków, po to, by zastapic ich zagraniczna sila robocza. Pracodawcy znalezli okienko do napierania na  pracowników odnosnie wynagradzania i warunków pracy.«

105 koron na godzine

Badanie wykazalo, ze branze najslabiej platne dla Polaków w Danii to praca w ogrodnictwie, rolnictwie i lasach. Przecietne wynagrodzenie w tych dziedzinach wynosi 105 koron na godzine. Dla czlonków 3F stawka minimalna w tej tzw. zielonej branzy wynosi 130 koron na godzine.

Zdaniem Arne Grevsen z 3F niskie wynagrodzenie pachnie wyzyskiem.

»Pracodawcy z tzw. zielonej branzy wychodza czesto z nieudokumentowanego zalozenia, ze Dunczycy niechetnie zajmuja sie np. zbieraniem kapusty lub obcinaniem galezi, pomimo, ze otrzymuja za to wynagrodzenie zgodnie z umowa,« mówi Arne Grevsen i kontynuuje:

»W tym samym czasie pracodawcy wyplacaja obcokrajowcom znacznie mniejsze wynagrodzenie, niz Dunczykom. Pachnie to wyzyskiem!«

Jest to wypowiedz Arne Grevsens, która nie nadaje sie do dyskusji w mediach. Tak uwaza wlasciciel szklarni/ogrodu Flemming Petersen, wiceprzewodniczacy Gartneri-, Land- og Skovbrugets Arbejdsgivere (Zwiazku Pracodawców Ogrodnictwa- Panstwowych- Lesnictwa). W temacie przecietnych 105 koron na godzine Flemming Petersen wypowiada sie w nastepujacy sposób:

»Te 105 koron jest postulatem, w który nie wierze.«

»Z mojej strony sporzadzilem umowe z 3F o akord, gdzie chodzilo o zerwanie 550 ogórków na godzine w celu utrzymania wynagrodzenia godzinowego. Jezeli wiec Polacy twierdza, ze nie otrzymuja wiecej, niz 105 koron na godzine, to moze nalezy zapytac: ‘Czy to nie jest dlatego, ze kompletnie nic nie robisz?’«

Naukowiec: badanie daje dobra wskazówke

Odpowiedzi w ankiecie dotyczace wynagrodzenia wzbudzily ciekawosc Sørena Kaj Andersena, lektora i kierownika Forskningscenter for Arbejdsmarkeds- og Organisationsstudier (FAOS- Centrum Badan nad Rynkiem Pracy i Studiami Organizacyjnymi) przy Uniwersytecie w Kopenhadze.

»Odpowiedzi o ich wynagrodzeniach sa porównywalne i odpowiadaja moim oczekiwaniom. Wyniki badan sa bliskie tym z 2012 r., kiedy to przeprowadzilismy badanie posród pracodawców,« mówi Søren Kaj Andersen i kontynuuje:

»Oznacza to, ze badanie pokazalo nam, jak to wyglada w rzeczywistosci.«

DF i S: Dumping spoleczny

Niektórzy z uczestników badania twierdza, ze otrzymuja 60 koron na godzine i pracuja 50 lub wiecej godzin w tygodniu. Zdaniem Bent Bøgsted, przewodniczacego do spraw zatrudnienia dla Dansk Folkeparti (Dunskiej Partii Pracy) jest to przykladem czystego dumpingu spolecznego. »Taki rodzaj warunków placowych jest dumpingiem spolecznym i nie mialbym nic przeciwko zamknieciu takiego przedsiebiorstwa. Jezeli warunki placowe w firmie sa tak zle, to zapewne firma ta wykazuje takze brak kontroli nad srodowiskiem pracy, oplaceniem podatków oraz innymi warunkami, « mówi Bent Bøgsted.

Silna reakcja w stosunku do dumpingu spolecznego pochodzi takze od Jeppe Bruus, przewodniczacego Socialdemokratów.

»Wynagrodzenie w kwocie 60 koron na godzine jest calkowicie nieakceptowalnym swinstwem. Zaden dorosly Dunczyk nie utrzyma odpowiedniego standardu zycia z takiej wyplaty,« stwierdza Jeppe Bruus.

Badania nie uznaje Anders Samuelsen

Jeppe Bruus uwaza, ze nowe badanie wykazuje, ze kierownik Liberal Alliance, Anders Samuelsen, calkiem zle je interpretuje w swojej wizji odnosnie dumpingu spolecznego. Anders Samuelsen wypowiedzial sie na ten temat miedzy innymi dla Ugebrevet A4 (Tygodnika A4) :

»W jakim zakresie mamy z tym do czynienia w Danii? Prawie wcale.«

Jeppe Bruus uwaza tymczasem:

»Jezeli Anders Samuelsen twierdzi, ze dumping spoleczny nie istnieje, to mysle, ze mówi to w zlej wierze. Razaco naiwnym jest wypowiadac sie o tym w ten sposób- to tak, jakby nigdy nie byl na placu budowy lub w ogóle nie wychodzil ze swojego biura.«

Minister obiecuje dalsze zaangazowanie

Minister Pracy Jørn Neergaard Larsen (V- Venstre) nie zyczy sobie debaty na temat wynagrodzen. Ma jednak na mysli uporzadkowanie warunków pracy i placy Polakom i wszystkim innym obcokrajowcom, dlatego chce kontynuowac walke przeciwko dumpingowi spolecznemu.

»Rzad jest zajety porzadkowaniem rynku pracy i miedzy innymi chce sie skupic na wiekszej ilosci umów dwustronnych i wzmocnionej wspólpracy z wladzami w innych krajach,« pisze Jørn Neergaard Larsen i kontynuuje:

»Ponadto mamy wspólne akcje z Urzedem Skarbowym, policja i Urzedem Inspekcji Pracy. Utrudnia to zycie przedsiebiorstwom, które staraja sie obejsc obowiazujace reguly. Uporzadkowanie warunków pracy jest korzyscia zarówno dla pracowników, jak i przedsiebiorstw, aby nie zostali narazeni na nieuczciwa konkurencje.«

 

Ugebrevet A4 (Tygodnik A4) i Avisen.dk (Gazeta.dk) opowiedza wraz z Fagbladet 3F (Czasopismem branzowym) w nadchodzacym czasie o rzeczywistosci polskich pracowników w Danii. Tlem jest dotychczas najobszerniejsze badanie zycia Polaków w Danii. Opowiemy o Polakach i ich warunkach pracy tutaj, swiadczeniach socjalnych, szefach i Dunczykach.